środa, 27 stycznia 2016

Powrót?

Hej kochani moi!
Czy jest tu tak w ogóle ktoś? Wątpliwe, no ale jednak. Trochę mi głupio, że wyłączyłam mojego bloga bez słowa, tak po prostu z dnia na dzień. Moje uczucia były dziwne w momencie wyłączania bloga. Z jednej strony wiedziałam, że nie mam czasu i blogowanie nie daje mi już tej przyjemności co kiedyś. Dawniej uwielbiałam to robić, mogłam codziennie pisać posty, stopniowo mi to mijało, jak już był jakiś post, to pisany pod przymusem, "bo dawno nie było". Po co ja pisałam te posty? Były słabe, nudne. Nie było niczego, co motywowałoby mnie do napisania tego postu. Zawsze się cieszyłam z każdego komentarza, kiedy widziałam, że jest ich sporo to miałam od razu ochotę napisać kolejnego, wkładałam w niego coraz więcej serca. Teraz siedzę i tak na prawdę jeszcze nie wiem, czy ten post ukaże się na moim blogu. 
Wiele się u mnie zmieniło. Z dziewczyny, która nie robiła by nic po za siedzeniem w komputerze stałam się osobą, która siedzi o wiele mniej w internecie, nie ma dla niej nic ciekawego w bezmyślnym gapieniu się w ekran. Zaczęłam się uczyć, kiedyś nie zaglądałam do książki w ogóle, przez co moje świadectwa były koszmarne, miałam sporo zagrożeń, bo najzwyczajniej w świecie mi się nie chciało. W tym roku, nowa szkoła, nowy rozdział życia i coś się we mnie zmieniło. Już nie chciałam być tą najgorszą w klasie, zaczęłam się uczyć, nie mówię, że siedziałam tylko w książkach i nie robiłam nic innego, po prostu czytałam, nie kułam na pamięć, a właśnie czytałam i dzięki temu dużo zaczęłam zapamiętywać. Teraz? Jestem osobą z drugą najlepszą średnią w klasie. To dla mnie wielki sukces i cudownie, kiedy mama mówi, że jest dumna. Tak, więc to na tyle, jeszcze nie wiem, czy powrócę kiedyś do blogosfery, Jeżeli ktoś tu jest i czyta tego posta, proszę, napisz mi w komentarzu, że jesteś. Bloga przywrócę, ale nie wiem czy będę go prowadziła. Zostawiam was z tym co napisałam. Jeśli ktoś chce wiedzieć co się u mnie dzieje zapraszam na mojego snapa, nazwa to oczywiście bemolie. Teraz już się z wami żegnam!

niedziela, 8 listopada 2015

Kochani w październiku ♥

Witajcie!
Muszę przyznać, że nie było mnie tu na prawdę bardzo długo, obiecuję poprawę!
Nareszcie wszystko zaczyna się stabilizować, a ja nabieram chęci do blogowania.
Wiadomo, w szkole jak w szkole dużo obowiązków, ale damy radę!
Tak jak już zauważyliście po tytule, postanowiłam przywrócić serię tak zwanych "ulubieńców miesiąca". W październiku nie było ich zbyt wielu, ale chciałam się z wami nimi podzielić!

♥KOSMETYKI♥

W październiku zakochałam się w dwóch kosmetykach i jednym zapachu.
Zacznijmy od podkładu - Rimmel Wake me up. Chyba nie muszę wam go przedstawiać? Kultowy już produkt, na który się skusiłam jakiś czas temu kiedy była na niego promocja. Zbierałam się do jego zakupu już ponad rok! Ale jakoś nigdy nie doszło do ostatecznego zakupu. Jego regularna cena to ok. 42 zł. Dość drogo jak dla mnie, lecz teraz wiem, że jest wart swojej ceny! Ja mam kolor 100 ivory i pomimo tego, że mam bardzo jasną cerę, jest dla mnie idealny. Ma na prawdę bardzo dobre krycie, ładnie wyrównuje koloryt skóry, nie świecimy się po nim. Ma w sobie drobinki, które mogą irytować niektórych, jednak mi to nie przeszkadza. Nie mamy po nim efektu maski - jest bardzo naturalny. Przez cały dzień nie czuję, żebym miała na twarzy cokolwiek. Oczywiście w moim wypadku nie obędzie się bez pudru, szczególnie w strefie T. Na prawdę jestem zadowolona z tego produktu.
Kolejną również kultową rzeczą, jest camouflage z Catrice. Tak jak w przypadku podkładu, nie mam zielonego pojęcia, dlaczego sięgnęłam po niego tak późno. Kupimy go za ok. 12 zł. Jest na prawdę bardzo wydajny. Mam go już dwa miesiące, a zużycie jest niewielkie. Mój kolor jest to 025 Rosy Sand. Niestety w drogerii, nie mogłam dostać koloru najjaśniejszego, lecz ten jest na prawdę całkiem okej, jak dobrze go wklepiemy i przypudrujemy, to nie widać, że jest za ciemny.Jak do tej pory jest to najlepiej kryjący korektor jaki miałam. Zakrywa wszystko idealnie i jestem pewna w stu procentach, że jak mi się skończy od razu kupię kolejne opakowanie.
Ostatnią już kosmetyczną rzeczą są perfumy z Avon'u.
Nazywają się one Célèbre. Nie spotkałam jak dotąd ładniejszego zapachu perfum! Są wręcz idealne, kwiatowo - owocowy zapach jest po prostu wspaniały! no cóż, tak na prawdę nigdy nie byłam dobra w opisywaniu zapachu, więc lepiej na tym skończę.


♥APLIKACJA♥

W tym miesiącu brakowało mi inspiracji. Pomogła mi aplikacja We heat it. Dostępna na androida, jak i na ios. Jest niesamowita, w kilka sekund możemy znaleźć to na co mamy ochotę i tak oto ja, na przykład dziś oglądałam dekoracje świąteczne, a kilka tygodni temu pomogła mi znaleźć buty zimowe idealne dla mnie. Jeśli brakuje wam inspiracji, serdecznie wam ją polecam! 


♥INNE♥

Rzecz, bez której bym zginęła, przepadła i nie wiem co jeszcze! Jestem na ogół bardzo niezorganizowaną osobą. Nigdy nie mam na nic czasu, nigdy nie pamiętam o kartkówkach, klasówkach i wieczorem, kiedy już kładę się spać nagle mi się przypomina - No tak! Przecież jutro kartkówka! Więc wstaję i po 23 zaczynam się na nią uczyć. Dzięki Bogu, to było w gimnazjum. Na sam koniec wakacji, oglądając filmiki na YouTube wpadłam na film dziewczyn(jak klikniecie przeniesiecie się na ich kanał), gdzie pokazywały "Ogarniacz". Bardzo mi się ten pomysł spodobał i jako został mi wolny zeszyt postanowiłam sama taki zrobić. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że postanowiłam to zrobić. Dzięki temu, że sami go robicie, możecie sobie ustalić ile dni macie na danej stronie. Dzięki temu wiem, kiedy jest jakaś kartkówka i mogę się do niej przygotować wcześniej.

No więc tak to już wszyscy moi ulubieńcy ostatniego miesiąca! Październik minął mi na prawdę szybko, a zanim się obejrzymy będą święta! Na prawdę nie mogę się doczekać tego klimatu! I mogę wam wyznać, że już zaczęłam słuchać świątecznych piosenek. Trzymajcie się, powodzenia w szkole/pracy!

A jacy są wasi ulubieńcy października?

niedziela, 4 października 2015

Zmiany w życiu.

Wow! Chyba dawno mnie tu nie widzieliście!
Chyba nie muszę wam tłumaczyć jak każdy, że szkoła, obowiązki itd?
No wiadomo, jak u każdego szkoła się zaczęła i wszyscy mamy więcej obowiązków.

Muszę wam przyznać, że ostatnimi czasy naprawdę wiele się zmieniło w moim życiu, w moim charakterze, w stylu bycia. Już bardzo dużo osób mi uświadomiło, że zmieniłam się, dzięki Bogu na lepsze. Zauważyłam również, że po tym, jak odizolowałam się od pewnych osób, stałam się mądrzejsza. Dlatego jestem z siebie dumna za postępy w moim życiu. Wspaniale jest słyszeć, kiedy moja rodzina mnie chwali, rodzice mówią, że są dumni, a ja mogę utrzeć nosa tym, którzy mówili, że nie dam sobie rady w technikum. Teraz po upływie czasu zauważyłam, jak bardzo się zmieniłam.
Przede wszystkim zaczęłam się uczyć, wiem, że dla niektórych z was zapewne dziwne jest to, co teraz czytacie, ale na prawdę. Kiedyś nie zaglądałam do książek, szkoła była dla mnie niczym, nie chciałam się uczyć, twierdziłam, że nie mam po co. W tej szkole zmieniło się to o 180 stopni. Dużo czasu spędzam na nauce, lekcje odrabiam od razu po powrocie ze szkoły, a nie spisuję rano przed lekcją. Teraz już wiem, dlaczego mówili na mnie "zdolny leń". Tym razem mam motywację do nauki i wiem, że jest mi to potrzebne. Innym przykładem mojej zmiany jest to, iż skręciłam pierwszego dnia szkoły kostkę, spadając ze schodów, następnego dnia z obwiązaną nogą, łzami w oczach i na tabletkach przeciwbólowych szłam do mojego technikum. Jeśli wydarzyłoby się to w moim gimnazjum, zapewne nie poszłabym, tak jak to bywało jeszcze niedawno. Do tej pory mam problemy z tą nogą, chociaż minął już miesiąc, ból nie ustępuję, ale ja zawzięcie idę do szkoły, aby spotkać się z moimi przyjaciółmi, znajomymi.
 Kolejną rzeczą, która się u mnie zmieniła, jest to, że przestałam obgryzać paznokcie. Zgaduję, że większość z was pomyśli sobie — o fuj, przecież to takie obleśne. Też tak teraz sobie myślę i zastanawiam się, jak ja mogłam to robić, obecnie mam już dość długie paznokcie, jak na nieobgryzanie jakiś miesiąc. Mam wrażenie, że moje obgryzanie było objawem stresu, którego teraz nie mam. No i właśnie, brak stresu, osoby, które mnie otaczają i wspierają. Jestem teraz naprawdę szczęśliwą osobą, która potrafi wstać o tej godzinie piątej z uśmiechem na twarzy i powiedzieć - "Nareszcie mamy nowy, piękny dzień". Jeżeli ktoś by mi powiedział pół roku temu, że ja — Ola tak powiem to, wyśmiałabym go w twarz. No i tak właśnie zmienia się moje życie. Zmiana osób, które mnie otaczają, szkoły wiele zmienia w życiu. To, co jest teraz to najlepszy okres w moim życiu i chciałabym, że by trwał on jak najdłużej. Jestem teraz naprawdę szczęśliwą osobą i ciężko zszargać moje nerwy. Dziękuję w tym miejscu osobą, które są przy mnie i dzięki którym zmieniłam się na lepsze.

Co u was słychać? Zmieniło się coś ostatnio w waszym życiu?

sobota, 5 września 2015

Back To School - HAUL.

Hej miśki!
Rok szkolny rozpoczął się już kilka dni temu,  większość niechętnie poszła do szkoły.
Ja poszłam do nowej szkoły, a mianowicie technikum i z czystym sumieniem przyznam, że nie mogło byś lepiej! Mam na prawdę najlepszą na świecie klasę, wychowawczyni też świetna no i szkoła wspaniała. To już nie gimnazjum i to na prawdę jest odczuwalne, jestem bardzo szczęśliwa z mojego wyboru. Do szkoły wstaję z miłą chęcią, pomimo wstawania o godzinie 5, nawet mały wypadek, jakim był spadek ze schodów w szkole i zwichnięcie kostki nie jest dla mnie problemem.
Oczywiście wiem, że tych postów/filmików widzieliście już miliony, ale pod ostatnim postem było sporo komentarzy z prośbą o tę serię.
Zapraszam dalej!

♥ZESZYTY
Wszystkie moje zeszyty są z Auchann, pierwsze są tematyczne, następne zauroczyły mnie swoimi okładkami, są również cudowne w pastelowych kolorach, oraz do języka polskiego i do matematyki na zapas, aby w środku roku szkolnego nie szukać po sklepach odpowiednich zeszytów.
Kilka następnych rzeczy to plecak, który nabyłam w deichmannie, teczka - harmonijka z księgarni, oraz zeszyt, który będę używała do nauki z biedronki
I wszystko co najpotrzebniejsze w codziennym życiu szkoły, chyba nie muszę wam wszystkiego opisywać, prawda? Wszystko na zdjęciu wyżej jest również ze sklepu Auchann.
Tak jak widzicie prawie wszystko jest z Auchann'a, weszłam do sklepu i wzięłam wszystko co mi potrzebne, nie musiałam biegać po kilkunastu sklepach!

Mam nadzieję, że ten post wam się spodobał! Dajcie znać w komentarzach, jak wam rozpoczął się wasz rok szkolny i czy chcecie jeszcze więcej postów z tej serii, jeśli macie jakieś konkretne na myśli to śmiało piszcie, a ja postaram się je zrobić!
Powodzenia w nowym roku szkolnym!

środa, 26 sierpnia 2015

NIKO, TECHNIKUM, ZAKUPY - CO U MNIE?

Hej moi mili!
Na moim blogu już dawno nie było postu o tym co u mnie, dlatego postanowiłam, że dzisiaj będzie właśnie taki. Zapraszam do czytania!
Niestety wakacje się już kończą, już za kilka dni usłyszymy pierwszy dzwonek! Z jednej strony się cieszę, nowa szkoła, nowi znajomi, wiadomo same nowości, jednak z drugiej strony jak pomyślę o nauce, pracach domowych i wstawaniu po 5, odechciewa mi się żyć! Jednak mam nadzieję, że ten rok szkolny będzie lepszy, a technikum będzie lepsze od gimnazjum.
Ostatnimi czasy byłam na zakupach i śmiało mogę przyznać, że mam już wszystko do szkoły, przeraziłam się, ponieważ ilość zeszytów jest po prostu ogromna, gdyż jest ich 23, straszne prawda?
Wszystko kupiłam w realu i tu mam pytanie. Chcecie posty back to school? Jeżeli tak to ja bez problemu mogę takie zrobić.
Dodatkowo będąc na zakupach kupiłam buty oraz sukienkę na 18 urodziny mojego kuzyna, planuję zrobić stój dnia na tę okazję.
Niedawno w miejscowości blisko mnie był piknik rodzinny. Gwiazdami wieczoru byli Halina Mlykova oraz zespół Mig. Byłam tam zaledwie 2 godziny, jednak bardziej podobało mi się poprzedniego roku, kiedy zagrał zespół Pectus oraz Golec u'orkiestra. W tym roku zabrałam aparat, nie zwracając uwagi na to czy baterie są naładowane, co się okazało? Po pierwszym zdjęciu baterie się rozładowały, a ja zostałam bez zdjęć.
W środę, 19 sierpnia byłam po nowego psiaka! Niko, bernardyn, wzięłam go od mojego chrzestnego i jestem zakochana w nim do granic możliwości! Jest supersłodki, czujny i kocham się z nim bawić, spędzam z nim każdą wolną chwilę, bawię się z nim kiedy tylko nie śpi. Nie widziałam lepszej rasy psa!

No więc tak! To już wszystko z ostatniego czasu, mam nadzieję, że lubicie posty z tym co u mnie.

A co u was słychać?

sobota, 1 sierpnia 2015

Sposoby na wakacyjną nudę,



Hej misiaczki!
Dziś przychodzę do was z postem, który tak naprawdę może pomóc wam. Jak widzicie już po tytule będą to sposoby na wakacyjną nudę.
Zacznę od tego, że mieszkam na wsi, więc wiadomo, nudzi mi się strasznie, mam kilka swoich sposobów, dzięki którym można przetrwać, wszystkie przykłady są wzięte z mojego własnego doświadczenia, kto wie? Może jesteście w takiej samej sytuacji co ja i nie macie pojęcia co robić?
Więc zaczynajmy!

CZYTANIE.
Ach książki, czy jest coś piękniejszego od czytania? Dzięki niemu przenosimy się w nowy, lepszy świat! Osobiście „pochłaniam” książki, czytam bestsellery, jednak wolę te, które są dla większości ludzi nieznane, wiele z nich jest naprawdę świetna, niestety niedoceniona. Ale pamiętajcie nie ważne co czytacie, ważne, aby wam się spodobało!

♥SERIALE/FILMY.
Macie tak jak ja, że w ciągu roku szkolnego nie macie czasu na oglądanie seriali bądź filmów? Dla mnie jedynym wyjściem były weekendy, ale przecież trzeba się spotkać z przyjaciółmi i znów nie ma na to czasu. Dzięki Bogu są wakacje! Obejrzałam już wszystkie filmy, które chciałam obejrzeć, oraz dokończyłam oglądać seriale, na co nie miałam czasu w czasie roku szkolnego.
♥SPACERY/ROWER.
No tak, kto nie kocha tej wolności, gdy możecie iść bądź jechać przed siebie, nie martwiąc się o nic? Ja kocham! Przy okazji możecie się nieco opalić, jednak nie polecam spacerów, kiedy jest bardzo gorąco, bo to może się źle skończyć, jednak wieczorem jest to idealna forma wypoczynku, aktywnego wypoczynku. Spacer z drugą połówką, rodziną, przyjaciółmi? Na co tylko macie ochotę!
♥SPOTKANIA Z PRZYJACIÓŁMI.
No a jakby inaczej! Umówcie się całą paczką, im więcej osób tym weselej więc także lepiej!
Spędzony czas z przyjaciółmi na pewno nie będzie czasem straconym, możecie się wygłupiać, wybrać się gdzieś. Razem raźniej! Jest to idealne, kiedy się nudzicie. Chyba lepsze to niż nic nierobienie w domu hmm?
♥PLAŻA.
Miejsce idealne, dla ludzi którym nie przeszkadza masa ludzi. Można odpocząć wylegiwując się na gorącym pisaku np. z książką w ręku, albo w upalne dni ochłodzić się w wodzie. Czy to nie jest idealne miejsce? Jeżeli nie lubicie, kiedy jest masa ludzi może lepiej wybrać jezioro od morza?
♥BLOGOWANIE.
No tak! Jak można o tym zapomnieć? Pisanie bloga, sama przyjemność! Nie musicie od razu pisa
ć bloga, można równie dobrze czytać inne blogi, komentować i uwierzcie, dla blogera nie ma nic lepszego, kiedy zobaczy pod swoim postem miły komentarz, osobiście czuję się wspaniale, bo wiem, że komuś spodobało się to co ja napisałam. Uwierzcie mi na słowo, nie ma nic lepszego!
♥PASJA
Wakacje to idealny czas, kiedy możemy więcej czasu poświęcić swoim pasją. Nie ważne czy rysujesz, fotografujesz, czy coś zbierasz! Ważne jest to, żebyś robił to co kochasz. To wspaniałe uczucie, kiedy oddajesz się cały swojej pasji. Moją pasją jest fotografia, kocham robić zdjęcia, zwłaszcza teraz porą letnią, kiedy zachody słońca są takie cudowne, kiedy zakwitnęły te wszystkie piękne kwiaty! Latem całymi dniami biegam i robię miliony zdjęć.
♥ZNISZCZ TEN DZIENNIK.
To nie musi być dokładnie ta książka, może to być inna, a jak wiecie na naszym rynku pojawiło się wiele odmian, można wybierać co, kto woli. Jest to fajna forma spędzenia czasu, zwłaszcza, kiedy nie mamy co robić w domu, czy nawet na zewnątrz, znajdziemy mnóstwo wspaniałych i kreatywnych zadań. Miłej zabawy!

♥GENERALNE PORZĄDKI.
Zgaduję, że pomyśleliście, że zwariowałam. Jak można CHCIEĆ sprzątać? Ja osobiście nienawidzę sprzątać, ale kocham efekt końcowy, wiem, że muszę się napracować, ale za to efekt będzie cieszył moje oczy! Nie chodzi tu nawet o porządki w pokoju, jak to robimy normalnie, powierzchownie, lecz o takie jak porządki w szafie, ubrania w których nie chodzimy a są ok czemu by nie sprzedać i kupić sobie nowych? Albo oddać komuś w rodzinie lub na cele charytatywne? To będzie fajne rozwiązanie a w waszej szafie zapanuje porządek!
No więc tak to już wszystkie moje propozycje spędzania wolnego czasu, kiedy już naprawdę nie mamy co robić. Jak zwykle mam nadzieję, że post wam się spodobał, jeśli tak to napiszcie komentarz bo to tak bardzo motywuje do pracy i do pisania następnych postów!
A wy jakie macie sposoby na wakacyjną nudę?

poniedziałek, 27 lipca 2015

Pancakes

Hej moi kochani!
Dziś przychodzę do was z postem kulinarnym!
Pomyślałam sobie, że jest to coś prostego, a za razem pyszne. Oto są, pancaces.
Mogą być na śniadanie, obiad czy nawet kolację, są proste do zrobienia, składniki macie w domu i możecie wyczarować coś pysznego. W moim domu wszystkim to zasmakowało, a nawet moja dalsza rodzina prosi o przepis. Myślę, że fajnie byłoby wprowadzić takie posty co jakiś czas co wy na to?

♥Składniki.
Tak jak widzicie na zdjęciu powyżej te składniki ma chyba każdy w swoim domu. Jeżeli chodzi o wykonanie, to tak jak to z ciastem bywa mieszamy wszystko w misce. Nie zdziwcie się, że ciasto wyszło gęste, takie właśnie ma być! Następnie na patelni wystarczy rozgrzać olej i wylać (najlepiej wazówką) placki, muszą być małe i grube. Zaczekajcie aż ładnie się zarumienią z jednej i z drugiej strony i voi la! Gotowe.

♥Dodatki.
Jeżeli chodzi o dodatki to już wszystko zależy od was! Mogą to być tak jak u mnie owoce, ale także dżem, Nutella, co tylko zechcecie, zależy to już tylko od was!

Tu macie zdjęcie jak wyglądał mój "placek" muszę wam przyznać, że wyszedł pyszny!
Więc nie ma co się ociągać! Do roboty! Możecie zrobić przyjemną niespodziankę rodzinie. 
Powodzenia i smacznego!